W przededniu wakacji i upalnych gorących dni przedstawiam Wam kolejne japońskie odkrycie marki Riff - Sweat Absorbing Pads, czyli w skrócie wkładki do bluzek absorbujące pot i zapobiegające mokrym plamom ("sweat absorbing pads"). Nazwa RIFF jest skrótem od R - Refine (refine & elegant), I - Ideal (trendy & Ideal), F - Fine (soft & fine), F - Fresh (clean & fresh).

Jest to jedno z odkryć z mojego pobytu w Tokyo - tym razem skusił mnie sugestywny obrazek na opakowaniu, który od razu pokazuje, do czego służą te bawełniane podkładki. Cóż, mimo biurowej klimy nieobce mi były sytuacje, gdy koszulowa bluzka i odrobina stresu uniemożliwiały żakietu czy rozprostowanie ramion podczas przerwy... Dlatego też zakupiłam próbnie 3 paczki i przywiozłam do Polski, akurat na jesień he he he...
W okolicach marca sięgnęłam wreszcie po jedno z opakowań i od tej chwili nie wyobrażam sobie wiosennych i letnich dni bez tych podkładek! Są bardzo wygodne, po nałożeniu praktycznie niewyczuwalne. Naprawdę super sprawa, nie muszę się martwić, czy po chwili spaceru do sklepu czy po jeździe rozgrzanym samochodem pojawią się nieszczęsne plamy... Bo wiadomo, dezodoranty blokują rozwój bakterii itepe ale jak gorąco uderza to mokra plama się pojawia, cóż z tego, że bezzapachowa kiedy wygląda, lekko mówiąc, nieestetycznie...
Podkładki standardowo mają grubość 1 mm i składają się z 3 warstw: pierwsza jest zrobiona z delikatnej bawełny, o porowatej strukturze. Dotyka skóry, więc jest jedwabiście gładka i dostosowuje się do kształtu ciała. Jest też lekko "puszysta", czyli pokryta puszkiem bawełnianym, dzięki czemu chłonie pot i tworzy swoistą "poduszkę" między skórą i podkładką. Druga warstwa jest bardzo chłonna, ma wchłaniać pot i zatrzymywać go w środku podkładki. Trzecia warstwa jest wodoodporna, gładka, pokryta delikatną folią z klejem (tą stroną przyklejamy podkładki na ubranie). Klej jest delikatny ale trwały - bez problemu wytrzymuje cały dzień, nie niszczy jednak włókien tkaniny przy odklejaniu. Wchłaniany pot pozostaje na podkładce i nie przechodzi na ubranie. Dodatkowo podkładki zawierają dezodorant (tlenek cynku), który uniemożliwia rozwój bakterii a tym samym powstawanie nieprzyjemnego zapachu.


Podkładki mają kształt przystosowany do ciała i ubrań, dzięki czemu dobrze wpasowują się i są praktycznie niewidoczne. Trzymają się całkiem dobrze, problem miałam tylko z jednym rodzajem (najtańszych) podkładek i marszczoną bluzką z wyjątkowo śliskiego i opornego na przyklejanie materiału :)

Wybór jest szeroki, dostępne są między innymi podkładki:
- perfumowane
- dające poczucie chłodu (cooling effect),
- zawierające składniki dezodorantowe
- kolorowe (np. czarne, niewidoczne przy ciemnych ubraniach)
- pakowane pojedynczo w folię (idealne do torebki)
- przezroczyste (moje ulubione) zrobione z dziwnego rodzaju cienkiej (0,03 mm) żelowo-gumowej materii - idealne do lekkich bluzek - mimo niepozornego wyglądu naprawdę działają i wchłaniają pot pozostawiając bluzki suche!
Właśnie przyszedł do mnie nowy zapas i tym razem zapewniłam sobie wystarczającą różnorodność kształtów i kolorów :)
Najczęściej spotykane podkładki mają wymiar 120 x 115 mm, dla krótkich rękawów zakupić można wersję mini o wymiarach 97 x 96 mm. Są też podkładki dla bluzek bez rękawów oraz takie pakowane każda osobno (wygodne do torebki/kosmetyczki). W opakowaniu jest 20 sztuk (czyli na 10 założeń), ale są też mega packi po 40 sztuk.
Cena: od ¥ 419 do ¥ 605 ~ od 13,70 do 19,80 zł (bez przesyłki)
Poniżej szybka poranna fotka moich ulubionych, przeźroczystych podkładek. Akurat miałam short sleeve, więc musiałam je ciachnąć i na fotce widać tylko połowę (bo druga została usunięta, bo nie było do czego przykleić). Mam nadzieję, że widać samą podkładkę, bo jest naprawdę cienka i prawie niewidoczna ^__^



















































